Wymiana starego podjazdu zaczyna się od rozbiórki, a ta zostawia na posesji sporo materiału: płyty albo kostkę, krawężniki, obrzeża i warstwę tłucznia lub piasku z podbudowy. Mieszkańcy Kalisza często pytają nas, czy da się to po prostu zawieźć do miejskiego punktu selektywnej zbiórki. Odpowiedź zależy od tego, kto rozbiera nawierzchnię i ile tego jest. W większości przypadków PSZOK nie rozwiąże sprawy, a powody są czysto rachunkowe.
Co przyjmuje PSZOK przy ulicy Piwonickiej
Kaliski punkt selektywnej zbiórki odpadów komunalnych działa przy ul. Piwonickiej 6. Od 1 listopada 2026 r. jest otwarty w środy od 10:00 do 17:00 i w soboty od 8:00 do 15:00, więc na zimę trzeba się dopasować do dwóch dni w tygodniu.
Odpady budowlane i rozbiórkowe są tam przyjmowane z limitem 300 kg na gospodarstwo domowe w roku. Warunek jest jeszcze jeden i dla przebudowy podjazdu najważniejszy: muszą pochodzić z prac wykonywanych samodzielnie przez mieszkańca, które nie wymagają pozwolenia na budowę ani zgłoszenia. Odpadów przywiezionych przez firmy i powstałych przy usługach PSZOK nie przyjmuje. Przy wjeździe pokazuje się dokument potwierdzający, że nieruchomość leży w Kaliszu i jest objęta miejskim systemem, a do tego podpisuje oświadczenie o pochodzeniu odpadów. Pojazd nie może mieć więcej niż 3,5 tony dopuszczalnej masy całkowitej.
Dlaczego 300 kg to bardzo mało
Kostka betonowa grubości 8 cm waży około 180 kg na metr kwadratowy. Oznacza to, że roczny limit wyczerpuje się na mniej więcej półtora metra rozebranej nawierzchni. Typowy podjazd przed domem jednorodzinnym ma kilkadziesiąt metrów, a do samej kostki dochodzą krawężniki, obrzeża i stara podsypka. Z rozbiórki 40 m² robi się kilka ton materiału.
Z tego powodu przy większej powierzchni nawet samodzielna rozbiórka kończy się zamówieniem kontenera na gruz albo odbiorem przez firmę, która ma zezwolenie na transport odpadów. PSZOK zostaje na drobne rzeczy, na przykład kilka uszkodzonych płyt po naprawie schodów.
Kto odpowiada za gruz, gdy podjazd robi firma
Gdy rozbiórkę i nową nawierzchnię wykonujemy my, to my jesteśmy wytwórcą odpadów. Tak stanowi ustawa o odpadach: przy usługach budowlanych, rozbiórkowych i remontowych odpady należą do podmiotu, który usługę świadczy, chyba że umowa mówi inaczej. W naszych kosztorysach rozbiórka, załadunek i wywóz są osobnymi pozycjami, żeby od razu było widać, ile kosztuje pozbycie się starej nawierzchni.
Ma to też znaczenie przy porównywaniu ofert. Wycena „samego układania” bywa niska, bo właściciel zostaje potem z kilkoma tonami gruzu, a do miejskiego punktu i tak tego nie odda. Jeśli oferta nie wspomina o wywozie, dobrze zapytać o to przed podpisaniem umowy.
Co da się wykorzystać ponownie
Nie każda stara kostka jest odpadem. Jeśli leżała na dobrej podbudowie i nie ma pękniętych krawędzi, po oczyszczeniu z piasku i mchu nadaje się do ponownego ułożenia w mniej reprezentacyjnym miejscu. Najczęściej trafia na ścieżkę do altany, utwardzenie miejsca pod śmietnik, plac za garażem albo opaskę wokół domu. Kostkę zdejmujemy wtedy ręcznie i układamy na paletach, a nie wysypujemy do kontenera.
Płyty chodnikowe 50 × 50 cm, typowe dla starszych podjazdów w Kaliszu, rzadko się do tego nadają. Często są popękane, a przy nowych nawierzchniach i tak zostaje kostka. Krawężniki w dobrym stanie można natomiast wykorzystać przy rabatach.
O ponownym użyciu warto zdecydować przed rozbiórką. Ten sam materiał zdejmowany koparką kończy jako gruz, a zdejmowany ręcznie może jeszcze posłużyć kilkanaście lat.
Podbudowa: zostaje czy wyjeżdża
Pod starą kostką zwykle leży warstwa kruszywa i podsypki piaskowej. Czasem da się ją zostawić i tylko uzupełnić, a czasem trzeba ją wybrać w całości. Decydujemy o tym po odkrywce w kilku miejscach. Jeżeli kruszywo jest zaglinione, a nawierzchnia osiadała w koleinach, podbudowa wymaga wymiany i wtedy ilość urobku do wywozu rośnie kilkukrotnie. Jeżeli warstwa jest nośna i dobrze zagęszczona, oszczędza się zarówno na wywozie, jak i na nowym kruszywie.
Grunt rodzimy wybrany przy korytowaniu to osobna kategoria. Czysta ziemia może zostać na działce, na przykład do wyrównania ogrodu, o ile nie zmienia odpływu wody na posesję sąsiada.
Jak to zaplanować w Kaliszu
Przy przebudowie podjazdu proponujemy taką kolejność rozmowy:
- najpierw oględziny i odkrywka, żeby ustalić, co z istniejącej nawierzchni da się zachować,
- potem decyzja, czy część kostki układamy ponownie gdzie indziej na działce,
- na koniec wycena rozbiórki, wywozu i nowej nawierzchni jako osobnych pozycji.
Jeśli rozbiórkę chcesz zrobić samodzielnie, to też jest możliwe. Policz wtedy ciężar materiału i zamów kontener o odpowiedniej ładowności, bo przeładowanego kontenera firma odbierająca może nie zabrać.
Ceny nowej nawierzchni i prac ziemnych znajdziesz w cenniku. Na oględziny w Kaliszu i okolicy umówisz się pod numerem +48 720 752 191. Przy okazji powiemy od razu, czy Twoja stara kostka nadaje się jeszcze do ułożenia.
- rozbiórka podjazdu
- odpady budowlane
- wymiana kostki